Suche peklowanie w próżniowych woreczkach i wędzenie w beczce z dymogeneratorem
: 04 sie 2024, 3:01
Żeby nie zapomnieć jak to się robi umieszczam tutaj:
Na każdy kawałek mięcha odważam 20g/kg peklosoli - część i tak wypłynie więc nie jest za dużo. Worki leżą w temp. 4-6*C tydzień, albo więcej. Nie ma znaczenia - nie przesoli się. Przewlekam sznurek za pomocą własnoręcznie wykonanego szydła, opłukuję bieżącą wodą (latem na RODOS) i po obcieknięciu ładuję do beczki z grzałką 1300W. Podsuszam w temp. ok. 40*C przez godzinę lub dwie przy dobrej wentylacji beczki. Gdy mięso jest już suche włączam dym, i dymię z sześć do ośmiu godzin w temperaturze 55-60*C. W międzyczasie dymogenerator kilka razy może zgasnąć i dymu niema więc się nie okopci za bardzo
Na koniec podnoszę temperaturę do uzyskania odpowiedniej w środku 60 - 70*C, bo nie jestem aptekarzem i lubię za każdym razem inny wyrób. Na ogół trwa to do 2 godzin.
A fotki może będą rano.
Na każdy kawałek mięcha odważam 20g/kg peklosoli - część i tak wypłynie więc nie jest za dużo. Worki leżą w temp. 4-6*C tydzień, albo więcej. Nie ma znaczenia - nie przesoli się. Przewlekam sznurek za pomocą własnoręcznie wykonanego szydła, opłukuję bieżącą wodą (latem na RODOS) i po obcieknięciu ładuję do beczki z grzałką 1300W. Podsuszam w temp. ok. 40*C przez godzinę lub dwie przy dobrej wentylacji beczki. Gdy mięso jest już suche włączam dym, i dymię z sześć do ośmiu godzin w temperaturze 55-60*C. W międzyczasie dymogenerator kilka razy może zgasnąć i dymu niema więc się nie okopci za bardzo
A fotki może będą rano.