Pierwszy robienie cydru

ziomek134
Posty: 1
Rejestracja: 08 lip 2021, 20:24

Pierwszy robienie cydru

Post autor: ziomek134 » 08 lip 2021, 20:34

Siema, otóż nastawiłem cydr parę dni temu z soku 100% i dałem za dużo cukru. Rozcieńczyłem to później z wodą, ale i tak zostało gdzieś około 22 blg. Wiem, że to za dużo jak na cydr, ale to pierwszy raz i no niestety tak wyszło. Drożdży użyłem do cydru 9%. Czy te drożdże dadzą radę przerobić ten nastaw? Zakończyć fermentacje, kiedy blg spadnie do 0? Planowałem, aby zlać znad osadu i dosłodzić trochę cydr, bo nie lubię wytrawnego, i potem go zabutelkować. Ale tak, aby się nagazował. Z tego co wiem, to do dosłodzenia trzeba użyć cukru niefermentowanego, a do nagazowania mogę użyć zwykłego cukru w ilości około 5g na 0.5l. Kwestia tylko czy nie rozwaliłoby mi butelki, jeśli powiedzmy zostałoby trochę cukru w nastawie, bo drożdże już nie dałyby rady go przerobić, i dodałbym jeszcze do niego zwykłego cukru. Co wtedy?

Drugie pytanie: czy powinienem użyć pirosiarczynu potasu?

Awatar użytkownika
kamilpl82
Posty: 577
Rejestracja: 01 mar 2018, 15:22
Lokalizacja: Wielkopolska
Kontakt:

Re: Pierwszy robienie cydru

Post autor: kamilpl82 » 09 lip 2021, 17:31

Pierwsze słyszę żeby ktoś dodawał cukier do fermentacji jak robi cydr, można ewentualnie dodać ale tylko do
refermentacji w butelkach, tak samo jak przy piwach domowych.
Cydr ma bardzo mało alkoholu w sobie od 2% do 7%.
Co do twoich pytań.
Drożdże raczej na bank takiej ilości cukru nie przerobią, 22 BLG to bardzo mało szczepów jest w stanie przerobić, nie licząc drożdży typu turbo.
Blg raczej nie spadnie do 0.
Jeśli chcesz słodki cydr to możesz go do słodzić tak jak pisałeś.
Do refermentacji, czyli nagazowania piwa, raczej bym nie dawał więcej jak 3,5 grama na butelkę 0,5l, to nagazowanie na poziomie przeciętnego piwa.
Jak użyjesz pirosiarczynu, to pozabijasz już i tak słabe drożdże.
Ja na twoim miejscu, użył bym teraz piro i zabił te drożdże cydrowe kupił Bayanusy G-995 i zrobił mocne wino jabłkowe.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

https://www.alkoholeforum.pl

ODPOWIEDZ
kuchnie warszawa opinie